trash the dress Trendy

Trash the dress – jak poświęcić suknię ślubną dla fajnych zdjęć

Pamiętacie, jak w tym artykule podpowiadaliśmy co można zrobić ze swoją suknią po ślubie? Powiedzmy to sobie szczerze – nie jest łatwo sprzedać suknię zwłaszcza, jeśli kosztowała sporo. Zatem, jeśli nie dacie rady znaleźć jej nowej właścicielki, możecie rozważyć wykorzystanie jej do niezapomnianej sesji zdjęciowej, w której ją trochę… zniszczycie. Wejście do morza, spacer po górach, konfrontacja z dziką przyrodą – to tylko kilka popularnych pomysłów, bo możecie sprawę potraktować jeszcze odważniej i np. nurkować w sukni, odbyć rajd na quadach w błocie, wspinać się po skałach, zagrać w paintball (choć w samej sukni może trochę boleć…). Suknie przeznaczone są do zupełnie innych warunków, dlatego istnieje duże prawdopodobieństwo, że tej sesji nie przetrwają a poświęcenie ich dla dobra sesji nazywamy trash the dress i nie dotyczy tylko tych ślubnych.

Trash the dress – krótkie życie sukni ślubnej

Wg anglojęzycznej Wikipedii trash the dress to rodzaj fotografii, który polega na konfrontacji pięknej i eleganckiej sukni z trudnymi warunkami, które są wbrew jej naturze i przeznaczeniu. Taką sesję zwykle robi się nad wodą, w górach, nawet w mieście, a panna młoda, niczym się nie przejmując, po prostu skutecznie niszczy sukienkę, spisuje ją na straty w imię świetnych zdjęć. Może się pobrudzić, podrzeć, zmoczyć – nie ma to jednak znaczenia skoro i tak celem jest przemyślana destrukcja.

Plusy takiej sesji to:

  • możliwość zrobienia świetnych zdjęć, na luzie, wykorzystując Wasze pasje (może to być Wasz ulubiony sport lub inne zajęcie);
  • okazja do poczucia się przez chwilę jak dzieci, kiedy zupełnie nie obchodziło Was to, czy Wasze ubrania pobrudzą się podczas skakania w kałużach lub dzikiej jazdy na rowerze;
  • pozbycie się sukni, która może się nie sprzedać i zajmować Wam miejsce w szafie – szkoda byłoby ją po prostu wyrzucić;
  • dobra zabawa.

Minusy?

Do głowy przychodzą nam tylko dwa:

  • poczucie zniszczenia czegoś, co kosztowało masę pieniędzy może wcale nie dać Wam satysfakcji zwłaszcza, jeśli wydatek na suknię był dla Was wyrzeczeniem;
  • brak sprzedaży sukni oznacza brak zwrotu części wydanych na nią pieniędzy.

Decyzja może nie być łatwa, a kierować powinniście się względami praktycznymi. Albo spontanicznością – fajne zdjęcia i świadomość „dobicia na amen” swojej sukni ślubnej może być przede wszystkim dobrą zabawą.

PS Świat zna przypadki śmiertelne w wyniku sesji trash the dress i np. (tu znów za Wikipedią) pewna 30-letnia Maria z Montrealu utonęła po wejściu do wody, w której porwał ją nurt a ona nie mogła sobie z nim poradzić, ponieważ obciążenia dodawała jej ciężka suknia. Zatem róbcie piękne zdjęcia, ale z głową!

chevron-right chevron-left

Zobacz także

Komentarze