ślubna sesja w stajni Sesje stylizowane

Jesienna mini-sesja w stajni

Lubimy ciekawe i inspirujące pomysły, dlatego z wielką chęcią pokazujemy Wam dzisiejszą realizację. Od innych projektów odróżnia ją przede wszystkim klimat i miejsce. I choć sami nie uznajemy się za wielkich fanów koni, to jednak od samego początku uważamy, że ślubna sesja w stajni to świetny pomysł. A po dalszej refleksji doszliśmy do wniosku, że inspiracja tkwiła dużo głębiej i nie chodziło jedynie o ciekawą scenerię. Autorką zdjęć jest Natalia Pawlicka, właścicielka firmy Wild and Free Photography, której nazwa w zasadzie mówi sama za siebie. Jesienna inspiracja w stajni to pomysł na wyjście poza sztywną konwencję i pozwolenie sobie na trochę luzu i szaleństwa, ale wciąż nie pozbawionego romantycznej kobiecej aury. Nuta buntu i nieopisane uczucie wolności, jakie z pewnością daje jazda konna.

Ślubna sesja w stajni – inspiracja z pasją

Porozrzucane po podłodze słomki siana, ustawione z boku baloty, drewniane dodatki, uzda wisząca na ścianie oraz zagroda z pięknym białym koniem tworzą świetną i unikalną atmosferę. Z jednej strony trochę rustykalnie, vintage i boho. Z drugiej czuć powiew nowoczesności. Całość została utrzymana w typowej jesiennej kolorystyce. Burgund, brązy i złoto stworzyły ciepłą paletę barw, w której znalazły się kwiaty i dodatki. Pięknie, rozłożyste kompozycje kwiatowe oraz bukiet panny młodej przygotowała Kwiaciarnia Kruk, która z resztą była pomysłodawcą tego projektu. Joanna Kruk, właścicielka kwiaciarni przygotowała nie tylko oprawę florystyczną, ale również klimatyczne dekoracje, w tym postarzane meble, które wypożyczone zostały od Centrum Sportu & Fitness Atrium i które stworzyły niepowtarzalną atmosferę i oryginalną scenerię. Z resztą, to na głowie Joanny spoczywała organizacja całego przedsięwzięcia oraz nadzór nad sesją.

Klimatyczna sceneria i dodatki

Projekt postarzanej kaligrafowanej papeterii pochodzi od firmy Aga Pisze i jest bardzo stylowym wykończeniem zaproponowanej tu aranżacji. Zawsze uwielbiamy postarzane naczynia, które dodają charakteru aranżacjom stołu i są świetnym dodatkiem dekoracyjnym.

Ciekawy w tym wszystkim jest również wygląd panny młodej. Paulina ma na sobie dość nietypową jak na ślubne realia sukienkę oraz zakryte jesienne buty. Gdzieniegdzie pojawia się miękka etola – idealny dodatek dla panien młodych na śluby jesienią i zimą. Podoba nam się ta swoboda i indywidualizm w doborze stylizacji oraz jej jesienny charakter, a także nutka buntu i pewności siebie. To stylizacja silnie stąpających po ziemi panien młodych, które lubią łamać konwencję, również ślubną.

Ta ślubna sesja w stajni będzie na pewno inspirująca przede wszystkim dla par, które uwielbiają konie i śluby poza miastem. Firmy, które stworzyły tę ciepłą mini-sesję wiedziały, jak przenieść małe i wielkie pasje do ślubnej rzeczywistości. Choć trochę wiejsko i sielsko, to scenerią wcale nie jest popularna stodoła na wsi, ale stajnia należąca do jeździeckiego klubu sportowego. Z wiejskimi ślubami sesja ma sporo wspólnego, choć w efekcie jest miłą dla oka odmianą i ciekawą interpretacją dobrze nam znanych ostatnio trendów. Jesteśmy na tak!

Styl: boho
Fotografia: Wild and Free Photography|Kwiaty: Kwiaciarnia Kruk|Papeteria: Aga Pisze|Makijaż: Alicja Seifert|Modelka: Paulina Piętka|Miejsce: Centrum Sportu & Fitness Atrium
Zobacz całą galerię kliknij tutaj

Zobacz także

Komentarze